Ograniczenia nie istnieją- skąd czerpać motywację 
do biegania?

20 lutego 2018

      Jak i gdzie szukać motywacji do biegania pytamy Magdy Jaroch-Lidzbarskiej, zawodowo psychoterapeutki, z zamiłowania biegaczki amatorki.

 

Magda: ”Pomysł poruszenia tego wątku zrodził mi się w trakcie przebywania w Szklarskiej Porębie na obozie sportowym, w trakcie którego szlifuję formę do wiosennych startów, a temat motywacji i motywowania się towarzyszy mi tutaj każdego dnia.”

 

Pyt: Czym w zasadzie jest motywacja?

M: Bardzo dobre pytanie, wielu z nas wydaje się, że motywacja jest czymś stałym co jesteśmy w stanie „złapać”, mieć i już nie puścić, a tymczasem motywacja jest stanem i funkcjonuje niczym nasz mięsień – przetrenowana wypala się i nie chce się rozwijać, a niedotrenowana nie jest w stanie funkcjonować na optymalnym poziomie i nie ma energii do działania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Swoją własną motywacją każdy z nas powinien nauczyć się zarządzać, szanować ją i dbać. Trzeba poznać swoje największe motywatory oraz czynniki, które osłabiają naszą motywację. Sama wciąż je poznaję i czerpię z tego dużą radość. Uważam, że praca nad własną motywacją (nie tylko tą biegową, ale i bardziej ogólnie- życiową do działania) może stać się jedną z naszych większych życiowych pasji.

 

Pyt: Jak ważna jest motywacja w bieganiu?

M: Powiedziałabym, że kluczowa już do samego wyjścia na pierwszy w życiu trening musimy zaangażować głowę, żeby podjęła decyzję o wstaniu z kanapy i wyjściu pobiegać. Wytrenowane mięśnie to jedno, ale jeżeli nie wspomożemy treningu fizycznego budowaniem siły psychicznej to nasza forma w górę nie pójdzie. Wolę walki w biegu się kształtuje, można ją wypracować, potrzebujemy do tego tylko trochę cierpliwości, wytrwałości i wsparcia z zewnątrz. Oglądając lub uczestnicząc w zawodach biegowych można się napatrzeć na niesamowite sytuacje, kiedy zawodnicy naprawdę potrafią w sposób niebywały zebrać swoją motywację i wykorzystać drzemiące w nich pokłady sił walcząc z kryzysami na trasie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dlaczego się tak dzieje? Ponieważ mamy na trasie kibiców, może nawet rodzinę, rywalizujemy z innymi, motywujemy się na maksymalnym poziomie. Znajdujemy w sobie pokłady sił, o których istnieniu w tzw. „normalnych” okolicznościach nawet nie jesteśmy świadomi.

 

Pyt: Tzn. że bieganie daje nam też siłę?

M: Tak jest i ta siła płynie przede wszystkim z głowy pokonując kolejne kilometry na treningach lub kryzysy na trasie zawodów odkrywamy swój potencjał i pokłady możliwości, a to daje siłę. Wtedy okazuje się, że te wszystkie stwierdzenia pt. „nie dam rady”, „to nie dla mnie”, „nigdy tego nie zrobię” nie są prawdziwe. Potrafimy i jesteśmy w stanie zdziałać wiele, wierząc w swoje możliwości.

 

Pyt: Co sprawia, że amatorzy biegania po początkowym zachwycie tym sportem często się wypalają?

M: Przy tym pytaniu przypomniałam sobie sytuację, kiedy kilka miesięcy temu kolega po treningu zapytał mnie jak najlepiej się motywować do treningów, bo obawia się, że niedługo w ogóle skończy biegać. Nie byłam wtedy w stanie dobrze odpowiedzieć na to pytanie, gdyż musiałabym poznać trochę jego historii i wiedzieć co takiego się dzieje, że trudno mu się zmotywować. Dlatego też często ogólne porady psychologiczne z gazet nie działają (śmiech)- żeby naprawdę komuś pomóc trzeba bardziej szczegółowo poznać jego/jej historię i wtedy szukać rozwiązania problemu – trochę podobnie jak z gotowymi planami z Internetu- większość nie działa, bo nie są „skrojone na miarę” danego zawodnika/ zawodniczki. Jeżeli ktoś będzie za bardzo się eksploatował, na każdym treningu dawał z siebie maksimum możliwości, a kalendarz startów na cały rok będzie pękał w szwach to niestety nasza motywacja ma pełne możliwości, żeby się na taki stan rzeczy „zbuntować”. Przesada to prosta droga do wypalenia- jeśli chcemy się cieszyć radością z biegania to nie możemy jej w sensie dosłownym „zabiegać”. W fazie początkowej z bieganiem jest trochę jak ze stanem zakochania – wszystko jest piękne, wspaniałe, bywa, że zapominamy o innych ważnych potrzebach, tyle, że jak doskonale wiemy ten stan kiedyś mija - a później o tę miłość trzeba dbać, żeby się nie wypaliła i tu już zahaczamy o temat wytrwałości.

 

Pyt: W takim razie czego potrzeba, żeby na długie lata móc cieszyć się z biegania?

M: Przede wszystkim uświadomienia sobie, że rozwój biegowy w każdym wieku potrzebuje czasu- i to dużo. Nie ma co nastawiać się na bardzo szybkie postępy tylko na cieszenie się z niekiedy nawet drobnego progresu i z samego faktu, że biegamy. Weźmy pod uwagę, że jako biegacze mamy mnóstwo dodatkowych atrakcji „w pakiecie”, które chronią nas chociażby przed depresją – piękne biegowe trasy, obecność przyrody, dużo ludzi biega w grupach, co przynosi korzyść w postaci nowych znajomości i większej otwartości na ludzi – same plusy. Krótko mówiąc- jeśli chcemy, żeby nasza biegowa motywacja przetrwała to musimy pamiętać, że nie można nabiegać się „na zapas” i odrobić czasu, w którym nie byliśmy aktywni fizycznie- nasze ciało i umysł zyskają niesamowicie, jeśli swoją biegową pasję potraktujemy z szacunkiem i przekształcimy ją w długotrwały nawyk, a nie w chwilowe „zachłyśnięcie”.

 

 

Cenne wskazówki dotyczące motywacji do biegania otrzymaliśmy od Magdaleny Jaroch- Lidzbarskiej http://www.pomocterapeutyczna.com.pl/index.html

Created with WebWave CMS

Lorem ipsum dolor

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. In facilisis lorem commodo, tincidunt tortor luctus, porttitor neque. Fusce nisl massa, lobortis at diam vel

Skontaktuj się z nami

mail: kontakt@kontakt.pl

tel. 601 234 567 

Ul. Uliczna 25

Warszawa 02-200